Strona Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Najświętszego Serca  Jezusowego  w Słupsku 
 wersja dla niedowidzących

Powrót na stronę główną



Parafia 

Najświętszego SercaJezusowego w Słupsku   

ul. Armii Krajowej 22 tel.(59)842-35-55

Porządek nabożeństw

w naszym kościele:

Msze Święte:

w niedziele i święta

7:30, 9:00, 11:00,
 
12:30, 14:00, 17:30

w dni powszednie

7:00, 18:00




Refleksja na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego:


Dar mądrości


Gdyby postawić pytanie, gdzie należy szukać głównego źródła nieszczęść na ziemi, wcześniej czy później musielibyśmy stwierdzić, że jest nim brak mądrości, a mówiąc prościej, ludzka głupota. Iluż to ludzi w dojrzałych latach przyznaje, że w życiu popełnili wiele błędów, których się wstydzić będą aż do śmierci, i ze smutkiem pytają: dlaczego człowiek tak długo uczy się mądrości. Jest to jedna z największych tajemnic ludzkiej egzystencji. Grzech jest zawsze niemądrym postępowaniem, ale stanowi nieodłączny element na drodze wiodącej do pełni dojrzałości. Tylko nadzwyczajna łaska Boga może go wykluczyć z ludzkiego życia. Jego zagrożenie maleje, gdy człowiek doskonali swą mądrość. Grzech bowiem na początku jawi się przed nami jako kuszące dobro, a dopiero w skutkach ujawnia swe prawdziwe oblicze. Ten zaś, kto go popełnia, odkrywa, że został oszukany. Mądrość przewiduje i dostrzega przyszłe owoce każdej decyzji i każdego czynu. Wie, co sieje i co będzie zbierać.

Mądrość w dziedzinie doczesnej zdobywamy doskonaląc wiedzę o świecie i życiu oraz nabywając doświadczenia. To jest droga wypracowania cnoty mądrości, którą dostrzegali i wysoko cenili, obok odwagi, sprawiedliwości i umiarkowania, już w starożytności pogańscy filozofowie.

Gdy Bóg przez Objawienie otworzył przed nami perspektywę życia wiecznego, potrzebne było udoskonalenie mądrości nabytej przez ludzi, by wiedzieli, co należy siać w doczesności, jeśli chcą zbierać piękne owoce w wieczności. To udoskonalenie dokonuje się przez dar mądrości.

Dar ten stanowi cenne wyposażenie duchowe każdego dojrzałego chrześcijanina. To on umożliwia mu życie bez obaw o poważne zagrożenie przez grzech. Pozwala podejmować decyzje obfitujące w piękne owoce. Szczególnie zaś ten dar potrzebny jest przy dawaniu świadectwa wierze. Mądrość postawy, decyzji, wypowiedzi stanowi argument, któremu nie można się oprzeć. Doskonale to można obserwować w dyskusjach, jakie prowadził Sanhedryn z Apostołami. Po Zesłaniu Ducha Świętego św. Piotr i św. Jan, ludzie prości bez wykształcenia, odpowiadają na stawiane im zarzuty tak celnie i zdecydowanie, że całe gremium uczonych w Piśmie nie jest w stanie obalić ich argumentacji. Podobnie jest ze św. Szczepanem, który życiem przypłacił swój zbyt jasny i mocny wywód na temat zatwardziałości serc Izraelitów. Mocy jego mądrości przeciwnicy mogli przeciwstawić jedynie ciężar rzucanych w niego kamieni.

Jezus w Wieczerniku oświadczył, że świat pozna Jego uczniów po ich wzajemnej miłości. Chcąc, by ta miłość miała moc świadectwa i ujawniała wartość chrześcijaństwa, musi promieniować mądrością. Warto zwrócić uwagę na to, że prawdziwa mądrość należy do tych wartości, które nie ulegają nigdy dewaluacji. Bez względu na środowisko człowiek prawdziwie mądry otoczony jest szacunkiem. Może pojawić się zazdrość, złośliwość, może dojść do prześladowania człowieka mądrego, a nawet jego zniszczenia, ale to nie obniża wartości ani jego, ani posiadanej przez niego mądrości.

Każdy chrześcijanin po bierzmowaniu dysponuje darem mądrości. Jeśli potrafi doskonalić nabytą przez doświadczenie cnotę mądrości i harmonizować ją z tym Bożym darem, jego świadectwo będzie zawsze promieniowało wartością najwyższą. Nie musi wiele mówić, nie musi angażować się w głośne akcje, jego spojrzenie, postawa, czasem milczenie powiedzą więcej niż godzinne przemówienia ludzi, którym brak mądrości.

Mądrość pochodząca od Boga waży słowa i ceni milczenie, wie bowiem, że tego, co najcenniejsze nie przekazuje się innym przez długie wykłady, lecz przez świadectwo.

W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończymy refleksje nad wyposażeniem duchowym, jakie w sakramencie bierzmowania otrzymuje uczeń Jezusa, by mógł dawać świadectwo swej wierze w zmartwychwstanie Mistrza i w nieodwołalność Bożej miłości. Tym wyposażeniem — obok cnoty wiary, nadziei i miłości — jest siedem darów Ducha Świętego. Dar mądrości obejmuje je wszystkie i pomaga w twórczym wykorzystaniu każdego. Dary te są jak talenty. Trzeba je wydobyć i nimi się posługiwać, by miał z nich pożytek i radość Bóg, Kościół i ich posiadacz.


Ks. Edward Staniek


OGŁOSZENIA  DUSZPASTERSKIE

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 20.05.2018 r.

1. Dzisiejsze Święto w języku ludowym nazwane jest Zielonymi Świątkami. Jest to uroczystość upamiętniającą rozpoczęcie działalności Kościoła w świecie.

2. Jutro – w poniedziałek – obchodzimy Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła. Podkreśla ono rolę Maryi w historii zbawienia i w Chrystusowym Kościele. Msze św. o godz. 7:00 i 18:00.

3. W czwartek Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Msze św. o godz. 7:00 i 18:00.

4. W przyszłą niedzielę, w Uroczystość Najświętszej Trójcy kończy się czas komunii wielkanocnej.

5. Nabożeństwa majowe w dni powszednie przed Mszą św. wieczorną. W niedziele o godz. 17:00.

6. Polecamy prasę katolicką. W Gościu Niedzielnym między innymi pada pytanie: Dokąd zmierza Europa? – czyli o powrocie do pogaństwa i człowieku, który nie jest Bogiem. W bieżącym numerze znajdziemy także artykuł o tym, kim właściwie jest Duch Święty i jak odkryć Jego działanie.

7. Spotkanie Tajemnice Słowa, wokół Pisma św. we wtorek po Mszy św. wieczornej.

8. Spotkanie kandydatów do bierzmowania, grupa p. Anety w niedzielę – 27 maja o godz. 13:30.

9. Dwudziestego szóstego mają (w najbliższą sobotę) w godzinach od 9:00 do 12:00 Rycerze Kolumba przeprowadzą zbiórkę makulatury. Dochód ze zbiórki będzie przeznaczony dla rodzin z miejscowości Brusy, które zostały pokrzywdzone przez zeszłoroczną nawałnicę.

10. Bóg zapłać p Henrykowi Szklarz za uporządkowanie terenu przy salkach Caritas.

11. Caritas Parafialna zbiera dzisiaj ofiary na Chleb św. Antoniego. Ofiary te zostaną przeznaczone na dożywianie dzieci przebywających w świetlicy.

12. Zbiórka ministrantów w sobotę 26 maja o godz. 10:00.

13. Chętnych do pomocy w organizacji festynu parafialnego (10 czerwca) prosimy o kontakt z księdzem Romanem juniorem.

14. W tym tygodniu pożegnaliśmy: Dorotę Adamczak (52); Kazimierza Kossackiego (65); Danutę Wartacz (69). Wieczny odpoczynek...



Dobra miara
(opowiadanie)

     Z okazji uroczystych obchodów przybycia króla do stolicy dwór królewski hucznie świętował. W świątecznej komnacie król przyjmował dary i ofiary od poddanych. Wszystkie dary były bardzo wartościowe: bogato zdobiona broń, srebrne kielichy, drogie płótna haftowane złotem.
     Gdy orszak ofiarodawców zbliżał się ku końcowi, pojawiła się wiekowa wieśniaczka. Szła w ciężkich drewniakach, utykając i wspierając się na lasce. W ciszy wyjęła z wiklinowego kosza podarunek starannie zawinięty w płótno. Rozległ się wybuch śmiechu, gdy złożyła u stóp króla kłębek białej wełny. Uzyskała ją od swoich dwóch owiec - całego jej dobytku - i uprzędła w czasie długich zimowych wieczorów.

     Król bez słowa pokłonił się z godnością. Gdy staruszka powoli opuszczała komnatę, odprowadzana pogardliwymi spojrzeniami, król dał znak, by rozpocząć świętowanie.

     Staruszka z trudem podjęła nocną wędrówkę w kierunku swojej chaty znajdującej się w lasach królewskich. Dotychczasowa jej obecność była tam zaledwie tolerowana. Gdy ujrzała swój dom, przestraszyła się panicznie. Chata była okrążona przez żołnierzy króla. Wokół biednego domostwa wbijano paliki i rozciągano między nimi białą wełnianą przędzę.

     "Mój Boże" westchnęła ze ściśniętym sercem "mój dar obraził króla... Teraz straże aresztują mnie i wtrącą do więzienia".

     Gdy dostrzegł ją komendant wojska, skłonił się i uprzejmie oznajmił: "Moja pani, na rozkaz naszego dobrego króla, ziemia, którą może otoczyć nić z waszego kłębka wełny, od tej chwili należy do was". Obwód jej nowej posiadłości odpowiadał długości wełny w kłębku. Otrzymała tą samą miarą, z jaką obdarowała.

     Oczekujemy wiele i boimy się obdarowywać.

     Dwóch mnichów uprawiało róże. Jeden zatapiał się w kontemplacji piękna i zapachu swoich róż. Drugi ścinał najpiękniejsze róże i obdarowywał nimi przechodniów.

     "Co robisz?" karcił go pierwszy. "Jak możesz pozbawiać się radości z zapachu twoich róż?".

     "Róże pozostawiają najwięcej zapachu na rękach tego, kto nimi obdarowuje innych" odparł z prostotą drugi. 


Autor nieznany


HISTORIA  PARAFII

CZĘŚĆ I. RYS HISTORYCZNY PARAFII NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSOWEGO W SŁUPSKU

1.1.             Wprowadzenie.

Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Jezusowego znajduje się w prawobrzeżnej części Słupska,  na niewielkim wzniesieniu, w pobliżu Starego Cmentarza. Jego imponująca bryła i wysoka wieża są  widoczne niemal z każdego punktu miasta. Popularny "kościół na górce" jest miejscem, do którego  często  zaglądają słupszczanie, czy to w drodze na cmentarz, czy też wracając z pracy lub szkoły.

1.2. Początki parafii p.w. św. Piotra.

Pierwsze wzmianki o istnieniu w Słupsku kościoła sięgają dwunastego wieku. Gród kasztelański istniał wówczas na prawym brzegu Słupi, na nieistniejącej dziś wyspie utworzonej przez jedną z odnóg rzeki. Kościół św. Piotra, zapewne drewniany, wybudowano na podgrodziu - w miejscu, gdzie prawdopodobnie kiedyś istniało miejsce kultu pogańskiego, a dzisiaj znajduje się nasza świątynia.

Parafia słupska pierwotnie należała do diecezji kamieńskiej. W wyniku walk pomiędzy księciem zachodniopomorskim Barnimem I a księciem gdańskim Świętopełkiem (1227-1236) ziemia słupska znalazła się we władaniu Świętopełka oraz weszła pod jurysdykcję arcybiskupa gnieźnieńskiego. Okres ten okazał się łaskawy dla słupskiej parafii - stała się siedzibą archidiakona, rezydował tu również gnieźnieński sufragan Dominik. Archidiakonat odpadł od diecezji gnieźnieńskiej w 1307 roku i istniał do 1317 ponownie jako część diecezji kamieńskiej. Książę Świętopełk dokumentem z 27 marca 1240 roku potwierdził, że Słupsk i okoliczne osady tworzyły wówczas jedną parafię św. Piotra.

W okresie pierwszej lokacji (1265) miasto znajdowało się już na lewym brzegu Słupi, w miejscu dzisiejszej Starówki. W 1278 roku założono tam klasztor dominikanów. W tym czasie w mieście funkcjonowały już dwa kościoły - oprócz kościoła św. Piotra istniał również kościół św. Mikołaja, przy którym działał klasztor norbertanek. Dokument fundacyjny klasztoru dominikanów wspomina także o istnieniu w grodzie kaplicy książęcej p.w. Najświętszej Maryi Panny.

1.3.             Protestantyzm i budowa nowej świątyni.


  W czternastym wieku drewniany kościół zastąpiono murowanym, który wybudowano w stylu gotyckim.  Niewiele jednak o nim wiemy, gdyż dotrwał do 1616 roku, gdy strawił go pożar.

 Od połowy szesnastego wieku Słupsk stał się miastem brandenburskim. W tym czasie rozszerzały się ruchy  reformacyjne. Zaowocowały one tym, że w 1534 roku słupskich zakonników wypędzono z miasta, a kościoły  ograbiono. Od tego czasu istniały w nich zbory protestanckie. Rozpoczęła się również działalność misyjna  wśród Kaszubów i Słowińców, zaczęto publikować przekłady Biblii i ewangelickich katechizmów z  niemieckiego na język słowiński. Stopniowo jednak starano się ograniczać zasięg języka ludowego w życiu  oficjalnym, a od 1643 roku użycie dialektu kaszubskiego ograniczono tylko do lekcji religii. Do pierwszych lat  osiemnastego stulecia zachowano też zwyczaj głoszenia kazań w tym języku. W miarę rozwoju Brandenburgii a  później też państwa pruskiego Słupsk stawał się coraz bardziej miastem niemieckim.

 Po pożarze kościół świętego Piotra odbudowano w tym samym miejscu i rozbudowano. Nowa świątynia zaczęła służyć wiernym w 1697 roku. Jednak i ona nie przetrwała długo, gdyż w połowie dziewiętnastego wieku rozebrano ją, a na jej miejscu postawiono obecnie istniejący duży kościół. Oddano go do użytku w 1869 roku, posiada 200 miejsc siedzących oraz 48-metrową wieżę.

 

CZĘŚĆ II. KATOLICYZM I DZIAŁALNOŚĆ DUSZPATERSKA


2.1. Odradzanie się katolicyzmu w Słupsku. Powstanie parafii p.w. św. Ottona.

Połowa dziewiętnastego wieku to okres odradzania się w Słupsku parafii katolickiej. Wiernymi byli przede wszystkim polscy robotnicy sezonowi, którzy przybywali do Prus w poszukiwaniu pracy. Stopniowo zaczęli oni osiedlać się w mieście. Od 1850 rozpoczęły się regularne nabożeństwa katolickie, celebrował je kapłan przyjeżdżający z Koszalina, tam  bowiem znajdowała się parafia, która obejmowała swoją jurysdykcją ziemię słupską. W Słupsku nie było wówczas kościoła katolickiego, dlatego postanowiono wybudować nowy. Za patrona obrano świętego Ottona, biskupa-misjonarza z Bambergu, który przyczynił się do chrystianizacji Pomorza. Miejsce, które wybrano na budowę też było nieprzypadkowe - nowy kościół postawiono na wzgórzu przy dzisiejszej ulicy Partyzantów, gdzie kiedyś znajdował się pierwszy słupski gród. Kościół parafialny p.w. św. Ottona poświęcono 11 grudnia 1873 roku. Razem z kościołem wybudowano plebanię oraz szkołę katolicką.
Katolicka parafia św. Ottona miała w swej przedwojennej historii dwóch wielkich proboszczów. Pierwszym z nich był ks. Adolf Pojda (urzędował w latach 1917-1926) - polski Ślązak, który prowadził dla swoich wiernych duszpasterstwo w języku polskim. Naraził się tym na represje ze strony władz niemieckich, które w działalności księdza dopatrywały się zagrożenia dla niemieckości miasta. Po licznych procesach wytaczanych księdzu zmuszono go do opuszczenia miasta.

Następcą ks. Pojdy był ks. Paweł Gediga (1927-1945), Polak, który z własnego wyboru stał się duszpasterzem Niemców, a potem w czasie wojny pomagał wszystkim bez względu na narodowość i wyznanie. W duszpasterstwie posługiwał się językiem niemieckim, jednak starał się, by jego parafia była przyjazną dla wszystkich. Ksiądz Gediga szukał jedności katolików w upowszechnianiu znajomości liturgii oraz śpiewów w języku łacińskim. Po dojściu Hitlera do władzy chór "Cecylia" istniejący przy parafii był jedyną formą dozwolonej działalności.
2.2. Parafia p.w. św. Ottona w latach powojennych.

8 marca 1945 roku do Słupska wkroczyła Armia Czerwona. Miasto zdobyto praktycznie nietknięte. W ciągu kilku pierwszych tygodni żołnierze splądrowali i spalili całe śródmieście, miasto zmieniło się w wielkie gruzowisko. Do takiego miasta w maju 1945 roku przybył ks. Jan Zieja, który pragnął rozpocząć tu działalność duszpasterską. Zamieszkał przy kościele św. Ottona, jedynym wówczas kościele katolickim w mieście. Kościół wymagał uporządkowania, aby móc zacząć sprawować tam sakramenty. Dzięki pomocy okolicznych mieszkańców kościół doprowadzono do porządku, od tego czasu rozpoczęto tam regularne msze święte, na które przybywali Polacy z całego miasta.

W momencie przybycia ks. Ziei do Słupska nie istniała jeszcze żadna władza kościelna, która obejmowałaby  kanonicznie tzw. Ziemie Odzyskane. Dopiero 15 sierpnia 1945 roku Prymas Polski kard. August Hlond na  mocy uprawnień nadanych mu przez Stolicę Apostolską ustanowił Administrację Apostolską w Gorzowie, a na  jej czele postawił ks. dr Edmunda Nowickiego i udzielił mu uprawnień przysługujących biskupowi. Dopiero w  tym momencie możliwe było, aby ks. Jan Zieja otrzymał oficjalnie nominację na urząd proboszcza parafii św. Ottona w Słupsku.
Kościół św. Ottona okazał się za mały, aby pomieścić wszystkich wiernych, którzy chcieli uczestniczyć we mszy  świętej. Konieczne stało się uporządkowanie również innych kościołów - jako pierwszy doprowadzono do  porządku kościół św. Piotra, potem kościół św. Jana (przemianowany później na św. Jacka). Kościół mariacki  spalony po wkroczeniu Armii Czerwonej nie nadawał sie do rozpoczęcia kultu, dlatego ks. Zieja zawiązał  komitet, który miał na celu odbudowę świątyni. Oprócz posługi w czterech kościołach w Słupsku, duszpasterz  objeżdżał regularnie również kościoły wokół miasta.

Aktywność ks. Ziei koncentrowała się wokół działalności charytatywnej i patriotycznej. Przy kościele św. Ottona założono Dom Matki i Dziecka, duszpasterz sprowadził też do miasta siostry urszulanki SJK, które zaczęły opiekować się dziećmi i młodzieżą. Prowadziły wówczas również stołówkę dla pracujących. Po licznych przeprowadzkach siostry otrzymały dom przy ul. 1 Maja 8 (dzisiaj Armii Krajowej 8), gdzie pracują do dziś.

W 1947 roku ksiądz Zieja poprosił Administratora w Gorzowie o wikariusza, który pomógłby mu w wypełnianiu coraz większej ilości obowiązków. W odpowiedzi otrzymał pismo, w którym zwalniano go z funkcji proboszcza w Słupsku, a nową słupską parafię ustanowiono w kościele św. Jacka. Na jej czele stanął ks. Karol Chmielewski, który objął funkcję dziekana. Kościół św. Ottona oddano siostrom franciszkankom klauzurowym (dziś zgromadzenie to używa nazwy Klarysek od Wieczystej Adoracji). Siostry zaadaptowały kościół wraz z przyległym budynkiem przy ul. Henryka Pobożnego do celów klasztornych. Ich posługa modlitewna przed wystawionym Najświętszym Sakramentem trwa tam nieprzerwanie do dziś.

2.3. Powstanie parafii p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Słupsku

 Historia parafii św. Ottona nie skończyła się jednak w 1947 roku. Jej siedzibę przeniesiono do kościoła św. Piotra.  Proboszczem został ks. Henryk Hilchen, który zmienił tytuł kościoła na Najświętszego Serca Jezusowego. Od tego czasu  parafia zaczęła używać nazwy Parafia św. Ottona przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Pierwsze lata istnienia  parafii w nowym miejscu przebiegały pod znakiem porządkowania spraw związanych z funkcjonowaniem kościoła oraz rozpoczęciem regularnej katechizacji.

W styczniu 1953 roku parafię objął nowy proboszcz - ks. Wincenty Lesiak. W czasie swojej ponad trzydziestoletniej  posługi przygotował do przyjęcia sakramentów wiele pokoleń powojennych słupszczan. Jego upór i zdecydowanie  doprowadziły do tego, że pomimo trudności, jakie stawiały władze państwowe, udało mu się przeprowadzić wiele remontów i prac budowlanych. W latach 1957-1960 przeprowadzono remont prezbiterium kościoła, efektem którego powstała imponująca polichromia na wewnętrznych ścianach absydy. Jej autorem był artysta malarz Tadeusz Drapiewski. W latach 1967-1970 dobudowano do kościoła zespół salek katechetycznych, a w latach 1976-1979 wstawiono nowe witraże wzorowane na dwunastowiecznych witrażach z Chartres.
W czasie posługiwania ks. Lesiaka w naszej parafii czyniono starania mające na celu wybudowanie nowych  świątyń w miejscowościach odległych od kościoła parafialnego a należących do naszej parafii. W ten sposób  wybudowano kościół w Jezierzycach i odbudowano świątynię w Wieszynie, które później stały się zalążkami  samodzielnych parafii.
 Ksiądz Wincenty Lesiak przeszedł na emeryturę w 1985 roku. Jego dzieło kontynuowali kolejni  proboszczowie  - w stodole na osiedlu Akademickim powstała nowa parafia p.w. św. Jana Kantego, a na  osiedlu Hubalczyków rozpoczęła działalność parafia wojskowa. Staraniem mieszkańców podsłupskich  Siemianic również i tam stanął kościół, a jego patronem został św. Józef Rzemieślnik.

 2 października 1991 roku ponownie zmieniono tytuł parafii - Najświętszego Serca Jezusowego w Słupsku. W latach 1985 - 2011 proboszczami parafii byli księża: Stanisław Goryński (1985-1989), Jan Wszołek (1989-1995) i Franciszek Puchalski (1995-2011). W tym okresie prowadzono regularne duszpasterstwo a we wspólnocie parafialnej tworzyły się grupy modlitewne i charytatywne realizujące różne charyzmaty. W światyni i zabudowaniach należących do parafii dokonywano niezbędnych remontów i napraw interwencyjnych lecz nie miały one kompleksowego charakteru.
Od roku 2011 proboszczem słupskiej parafii Najświętszego Serca Jezusowego jest ksiądz Jerzy Urbański. Aby streścić jego duszpasterstwo w jednym zdaniu należałoby posłużyć się 10 wierszem psalmu 69 "Gorliwość o dom Twój mnie pożera..." Po 2011 roku w parafii zaczęły owocnie funkcjonować kolejne grupy duszpasterskie, jak choćby Rycerze Kolumba - największa na świecie organizacja charytatywna. W 2013 roku Caritas Parafii Najświętszego Serca Jezusowego była laureatem V edycji Nagrody Imienia Księdza Kardynała Nominata Ignacego Jeża.
  Z troską o rozwój duchowy parafii idzie w parze troska o kościół materialny czyli świątynię. Na jesieni 2011 roku dokonano niezbędnego a jednocześnie technicznie bardzo trudnego remontu wieży kościoła. Charakter prac wymagał wykorzystania sprzętu alpinistycznego, ponieważ inne metody okazywały się nieskuteczne w starciu z 48 metrową ceglaną wieżą.
Po kilku latach intensywnych starań o środki finansowe na kompleksowy remont kościoła, w 2016 roku parafia Najświętszego Serca Jezusowego wespół z parafią Najświętszej Maryi Manny Królowej Różańca Świętego w Słupsku otrzymała wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na realizację projektu: ,,Restauracja Kościoła Mariackiego i Kościoła Najświętszego Serca Jezusowego w Słupsku jako elementów europejskiego Szlaku Jakubowego’’.

  Okres realizacji projektu  trwa od 04 lipca 2016 roku do 30 listopada 2017. W naszym kościele zakres remontu przedstawia się następująco:
1. Prace budowlano konserwatorskie obejmujące:
- Renowację ścian elewacji kościoła
- Renowację cokołu
- Dach nad prezbiterium wraz z konstrukcją
- Osłony witraży
- Ściany zakrystii
- Roboty elektryczne
2. Roboty konserwatorskie wewnątrz kościoła obejmujące:
- Roboty przygotowawcze
- Naprawę tynków oraz konstrukcji
- Naprawę odsłoniętych elementów ceglanych - żebra nietynkowane oraz łęki w prześwietlach witraży
- Witraże
- Tynki wewnętrzne kościoła
- Polichromię sufitową i ścienną prezbiterium
- Tynki oraz renowację ścian na wieży
- Schody na wieży.
W ostatnim tygodniu kwietnia 2017 roku w kościele dokonano wymiany nagłośnienia. Wyeksploatowaną instalację pochodzącą z lat 90-tych ubiegłego wieku zastąpiło nowoczesne, wielofunkcyjne nagłośnienie zainstalowane przez firmę ze Śląska "Rduch Elektroakustyka".

Ciąg dalszy z pewnością nastąpi...