content="free css templates, grid system" />
Nasz Kościół

papiez_agca
Porządek nabożeństw

w naszym kościele:

Msze Święte:

w niedziele i święta

7:30, 9:00, 11:00,
 

12:30, 14:00, 17:30


w dni powszednie

7:00, 18:00

Rozważania Słowa Bożego na dziś:



ogloszenie_projekt_2

Link do strony projektu - kliknij


chcesz_byc_szczesliwy

Braterskie przebaczenie

Syn Boga przychodząc do nas, przerzucił most łączący ziemię z domem swego Ojca. Przez odkupienie zaprosił nas do swego rodzinnego domu, jako swoich braci. Wraz z zaproszeniem postanowił nas nauczyć języka, jakim posługuje się On w odniesieniu do swego Ojca. To bardzo ważne, by znać zarówno tematykę rozmów w domu Ojca, jak i sposób ich przeprowadzenia. Stąd Syn Boga zostawił nam taki maleńki słownik, który trzeba możliwie doskonale opanować, by człowiek nie popełnił nietaktów zarówno w odniesieniu do Ojca, jak i do braci. Tym słownikiem jest tekst „Ojcze nasz”. W każdej autentycznie chrześcijańskiej rodzinie ojciec i matka przekazują dziecku słowa Modlitwy Pańskiej tak, by je opanowało na pamięć, i chwała im za to. Przekazują wówczas skarb nad skarby, język umożliwiający nawiązanie kontaktu z Bogiem Ojcem i wszystkimi Jego dziećmi. Niewielu jednak rodziców stać na to, by mądrze w pełni wyjaśnić bogactwo zawarte w tej Modlitwie. Niewielu bowiem rozumie, że ten język nie jest zarezerwowany wyłącznie do rozmów z Ojcem, ale jest językiem Bożej Rodziny, językiem każdej wspólnoty opartej na ewangelicznie rozumianym braterstwie.

Otóż wśród słów, które należą do słownika domu Ojca niebieskiego, jest słowo „przebaczenie”. Jezus pragnie, byśmy prosili Ojca: „Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Pragnie przez to podkreślić, iż warunkiem przebaczenia ze strony Boga jest nasza umiejętność przebaczenia braciom, którzy nas skrzywdzili.

Warto uważnie przeczytać choćby jedną Ewangelię św. Łukasza i zestawić zawarte w niej teksty o przebaczeniu, aby się przekonać o ich ilości i znaczeniu. Cała Biblia Starego i Nowego Przymierza czytana pod tym kątem odsłania się jako Wielka Księga o przebaczeniu.

Jezus nie tylko mówił o przebaczeniu, On uczył swoich uczniów przebaczenia. Znamienna jest w tym kontekście rozmowa z Piotrem, który miał poważne trudności z przebaczeniem i interesowały go granice, w jakich ma udzielić przebaczenia swemu bratu. Wydawało mu się, że jeśli przebaczy siedem razy, to już dokonał wielkiego dzieła. Jezus gani takie szukanie granic i otwiera przebaczenie na nieskończoność. „Nie mówię ci aż siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy”.

Chrystusowi chodzi o to, byśmy umieli budować braterstwo żyjące atmosferą domu Ojca niebieskiego, a tam obowiązuje prawo całkowitego przebaczenia. Nie można bowiem budować braterstwa, gdy ktoś wykreśli granice przebaczeniu.

Rzecz jasna, że przebaczenie jest potrzebne dla przebaczającego, jak tlen do życia. Jego serce nie może normalnie pracować, gdy dotyka go paraliż nieumiejętności przebaczenia. Trudniejsza jest odpowiedzialność za tego, komu się okazuje przebaczenie, aby on nie zrozumiał tego jako zielonego światła do dalszego krzywdzenia współbraci.

W przypowieści o nielitościwym słudze Jezus wzywa do głębszej refleksji nad odpowiedzialnością za okazanie przebaczenia, nawet dopuszcza taką sytuację, w której można cofnąć okazane przebaczenie, gdy dostrzegamy, że zostało ono nadużyte i nie tylko nie postawiło tamy złu, ale jeszcze bardziej je rozlało.

Jakże trudno żyć, gdy człowiek w sercu przebacza, bo kocha, a nie może tego przebaczenia objawić, bo ten, który krzywdzi, jeszcze nie dorasta do przyjęcia tego daru. Stąd przebaczając musimy bardzo zabiegać, zwłaszcza modlitwą, o to, by ten, komu przebaczamy, dostrzegł wielkość krzywdy wyrządzonej i wielkość ofiarowanego mu przebaczenia.

Wszyscy wspólnie winniśmy uczyć się trudnej sztuki przebaczania. To jest część trudu przygotowania do wejścia w progi domu Ojca niebieskiego. Tam jest miejsce jedynie dla tych, którzy umieją przebaczyć z całego serca.

Kto rozumie, o jak wielką wartość chodzi w przebaczeniu, ten z łatwością odkryje, iż ta umiejętność buduje, jak cement, braterską wspólnotę. Każdy uraz zachowany w sercu, każda pretensja – dzieli. Przebaczenie działa jak kojąca maść lecząca ranę serca. Uraz jest jak drzazga wbita w ciało i nie pozwalająca zabliźnić się ranie. Trzeba umieć posługiwać się tym lekarstwem leczącym każdą ranę, jaką może świadomie czy nieświadomie zadać nam brat.

Kto umie przebaczać, może być spokojny, iż w jego sercu jest klucz do domu Ojca. Niebo otwiera się przebaczeniem danym i okazanym braciom. Kto ich wpuszcza przed sobą do domu Ojca, może być pewien, że drzwi tego domu otworzą się i przed nim.

Ks. Edward Staniek



przebaczenie_2